Strona główna Meble ogrodowe Hamak ogrodowy jako alternatywa dla leżaka – wygoda i relaks w ogrodzie

Hamak ogrodowy jako alternatywa dla leżaka – wygoda i relaks w ogrodzie

38
0

Jest taki moment w ciepłe popołudnie, gdy po skoszeniu trawnika i podlaniu grządek człowiek marzy już tylko o jednym – żeby gdzieś opaść i przez chwilę nie robić absolutnie nic. Przez lata symbolem takiego odpoczynku był klasyczny leżak: rozkładana konstrukcja z drewna lub aluminium, obciągnięta materiałem, ustawiana na tarasie w pełnym słońcu. Coraz więcej osób odkrywa jednak, że istnieje rozwiązanie, które ten sielski obraz relaksu przenosi na zupełnie inny poziom komfortu – hamak ogrodowy. To, co jeszcze niedawno kojarzyło się głównie z wakacjami pod palmami, dziś staje się stałym elementem polskich ogrodów i balkonów. Delikatne kołysanie, brak twardych krawędzi wbijających się w plecy i uczucie unoszenia się nad ziemią sprawiają, że hamak dla wielu użytkowników wygrywa z tradycyjnym leżakiem w przedbiegach. Zanim jednak sięgniemy po portfel, warto zrozumieć, czym hamak różni się od leżaka, jakie ma zalety i wady oraz na co zwrócić uwagę przy wyborze, by odpoczynek nie zakończył się bolesnym lądowaniem na trawie.

Dlaczego hamak bywa wygodniejszy od klasycznego leżaka?

Największa przewaga hamaka nad leżakiem wynika ze sposobu, w jaki podtrzymuje on ciało. Leżak, nawet ten wysokiej jakości, ma sztywną konstrukcję z określonym kątem oparcia i płaską powierzchnią, która wywiera nacisk na wybrane punkty ciała – najczęściej na kość ogonową, łopatki i pięty. Hamak natomiast dopasowuje się do sylwetki niczym miękki kokon, rozkładając ciężar ciała równomiernie na całej powierzchni tkaniny. Dzięki temu znika punktowy nacisk, kręgosłup układa się w naturalnej, lekko wygiętej pozycji, a mięśnie mają szansę w pełni się rozluźnić. Wiele osób porównuje to uczucie do unoszenia się na wodzie – ciało zdaje się nie mieć ciężaru.

Do tego dochodzi element, którego żaden leżak nie zaoferuje: delikatne, rytmiczne kołysanie. Nie jest to wyłącznie kwestia przyjemności. Łagodne bujanie działa na układ nerwowy podobnie jak kołysanie niemowlęcia – wycisza, obniża napięcie i sprzyja szybszemu zaśnięciu. Nie bez powodu drzemka w hamaku bywa głębsza i bardziej regenerująca niż ta na leżaku. Hamak ma też przewagę latem w upalne dni, gdy leżak nagrzewa się i klei do pleców, a przewiewna tkanina hamaka zawieszona nad ziemią zapewnia obieg powietrza z każdej strony, dając odczuwalnie większy chłód.

Jaki hamak wybrać i na czym go zawiesić?

Rynek oferuje dziś kilka podstawowych typów hamaków i warto poznać różnice między nimi, zanim podejmiemy decyzję. Klasyczny hamak z tkaniny to najprostsze i najtańsze rozwiązanie, idealne do rozwieszenia między dwoma drzewami. Hamak z drążkami rozpierającymi ma na końcach poprzeczki, które utrzymują tkaninę rozłożoną na szerokość – łatwiej się na taki wejść i nie zawija się on wokół ciała jak kokon, choć jest przez to nieco mniej stabilny. Osobną kategorią jest hamak ze stelażem, czyli zestaw z własną metalową konstrukcją nośną. To rozwiązanie szczególnie warte uwagi dla osób, które nie mają w ogrodzie dwóch odpowiednio oddalonych drzew ani ściany do zamocowania haków – stelaż można ustawić w dowolnym miejscu na trawniku czy tarasie i w razie potrzeby przenieść.

Kwestia mocowania jest absolutnie kluczowa dla bezpieczeństwa i wygody. Jeśli decydujemy się na zawieszenie między drzewami, muszą to być zdrowe, grube pnie, a odległość między nimi powinna wynosić zwykle od trzech do czterech i pół metra – zbyt małe rozstawienie sprawi, że hamak zwiśnie za nisko, a zbyt duże nadmiernie go naciągnie. Warto stosować szerokie taśmy owijane wokół pnia zamiast wbijanych haków, ponieważ nie uszkadzają one kory drzewa. Zawieszając hamak, należy pamiętać o odpowiednim zwisie – tkanina nie powinna być napięta jak struna, lecz układać się w wygodny łuk, co paradoksalnie czyni ją stabilniejszą i wygodniejszą. Przy wyborze konkretnego modelu zwróćmy też uwagę na materiał: bawełna jest miękka i przyjemna w dotyku, ale gorzej znosi wilgoć, natomiast tkaniny syntetyczne, takie jak poliester impregnowany, lepiej radzą sobie z deszczem i słońcem, co ma znaczenie, jeśli hamak ma zostawać na dworze przez cały sezon.

O czym pamiętać przy użytkowaniu i ile trzeba wydać?

Jak każde rozwiązanie, hamak ma także swoje ograniczenia, o których warto wiedzieć, by uniknąć rozczarowania. Wejście i wyjście z hamaka wymaga odrobiny wprawy – osoby starsze, z problemami z kręgosłupem czy ograniczoną ruchomością mogą uznać leżak za praktyczniejszy właśnie ze względu na łatwiejszy dostęp. Hamak gorzej sprawdza się też, gdy chcemy w trakcie odpoczynku poczytać książkę czy popracować na laptopie, ponieważ trudno w nim o stabilną, wyprostowaną pozycję siedzącą. Trzeba również zwracać uwagę na dopuszczalne obciążenie podane przez producenta i nie przekraczać go, a mocowania okresowo kontrolować pod kątem przetarć czy poluzowania, bo to właśnie ich awaria najczęściej kończy się upadkiem.

Kwestią, której nie wolno lekceważyć, jest ochrona hamaka przed warunkami atmosferycznymi. Pozostawiona na stałe wilgotna tkanina bawełniana szybko zapleśnieje i straci wytrzymałość, dlatego po sezonie, a najlepiej po każdym większym deszczu, hamak warto zdjąć, wysuszyć i schować. Analogia jest tu prosta jak w przypadku mebli ogrodowych – im lepiej o nie dbamy poza sezonem, tym dłużej nam służą.

Jeśli chodzi o koszty, hamak okazuje się rozwiązaniem dostępnym niemal dla każdego budżetu. Najprostszy hamak z tkaniny do zawieszenia między drzewami to wydatek rzędu czterdziestu do stu dwudziestu złotych. Modele z drążkami rozpierającymi kosztują zwykle od osiemdziesięciu do dwustu złotych. Za komfortowy hamak ze stabilnym metalowym stelażem trzeba zapłacić najczęściej od dwustu do sześciuset złotych, a rozbudowane zestawy premium z zadaszeniem czy fotele hamakowe potrafią kosztować powyżej siedmiuset, ośmiuset złotych. W porównaniu z solidnym leżakiem dobrej marki, którego cena bywa podobna, hamak oferuje więc porównywalny wydatek przy wyraźnie innym, dla wielu osób przyjemniejszym charakterze wypoczynku. Najlepszym rozwiązaniem bywa zresztą posiadanie obu tych sprzętów – leżaka do czytania i pracy w słońcu oraz hamaka do prawdziwego, leniwego relaksu z zamkniętymi oczami.